01. witaj

taki mój własny, mały internetowy zakątek. internetowy a zatem, hm, anonimowy. prawie jak anonimowy alko... ekhm, internetoholik, czyż nie? ach, nieważne. w każdym razie witam i zapraszam...
 

 02. menu

. main
. foto
. autorka
. aczkolwiek.boo
. online
 

 03. aczkolwiek

lat szesnaście i pół. urodzona 20 sierpnia, zodiakalna lwica. za głośna i wygadana, okropna, acz wesoła optymistka. lubi ludzi. lubi się smiać i miłuje kabarety. kocha film, muzykę i książki. a nade wszystko uwielbia skandynawię: norwegię, szwecję, finlandię, islandię i danię. chce do trondheim. uwielbia także bjoerna einara romoerena, eidura gudjohnsena a także olę toivonena. kocha swoją siostrę. / więcej?
 

 04. różni oni

. siostruś @ myspace.com
. różyczka @ blog.pl
. agus @ blog.pl
. fmaniuś @ mylog.pl
. martaaa @ prv.pl
. ayrede @ mylog.pl
 

 05. muzyka bieżąca

. the living end - wake up
. zdob si zdub - boonika bate doba
. skumdum - vad jag undrar
. cool kids of death - jedz sól
. metallica - whiskey in the jar
. farben lehre - kwiaty
. afi - miss murder
. green day - holiday
. three days grace - over & over
. jumpers knee - vikinger
. afi - prelude 12/21
 

 06. nie kradnij

tekstura z hybrid genesis, zdjęcia bjorna autorstwa pana tadeusza mieczyńskiego. layout wykonany własnoręcznie z pomocą cudownego photoshopa 7.0 i komputera mamy, więc nie dotykać. a mnie szukać tu: e-mail / 954707 / myspace.

 2 marca 2006

Pennywise - Lies

I wszystko dalej się gmatwa. A ja tylko muszę udawać, że jest w porządku.

Lies - the words that we use
To define our lives


Ja nie mam zajebiście silnej psychiki. Ale jest o tyle dobrze, że przynajmniej zaczynam wierzyć, że sobie poradzę. I kimkolwiek byłeś/byłaś, to gdzieś przy czytaniu Twojego maila pojawił się uśmiech na mojej twarzy. I wreszcie ktoś mi uświadomił, że przecież za kilka miesięcy ma się spełnić jedno z moich największych marzeń. Jakkolwiek źle by nie było - czy nie jest to powód do radości? Chyba jest.

dodatek z godz. 17:43:
A Tymbark na to jak zawsze ambitnie: Kiedy tylko zechcesz! Ech... Ja to już nie nadążam za tymi kapslami.
 

. komentarze2?
 

 3 marca 2006

Farben Lehre - Duże Dzieci

Kilka wniosków z minionego tygodnia? A owszem, wyciągnęłam. Pod żadnym pozorem nie brać wszystkiego tak bardzo do siebie. Pod żadnym pozorem nie podchodzić do wszystkiego tak emocjonalnie. Jak trzeba - opieprzyć. Ale raz a porządnie. Nie płakać, nie narzekać, nie marudzić. Dziękować, przepraszać, prosić. Do celu zmierazć i nie rezygnować.

A co na to Tymbark, mój nieodłączny przyjaciel, jedyny co to zawsze mówi prawdę? Cała naprzód! No właśnie.
 

. komentarze5?
 

 7 marca 2006

Farben Lehre - Atomowe Zabawki

Dementując krążące w pewnym towarzystwie plotki - żyję i mam się dobrze. Nie zrobiłam sobie krzywdy. Nie zabiłam się. Nie uciekłam. A 30 marca idę na Punky Reggae Live. Akurat. Zabili Mi Żółwia. FARBEN LEHRE. Ach. <3
 

. komentarze4?
 

 10 marca 2006

Farben Lehre - Nowe Helikoptery

Ogarnęło mnie dziś jakieś dziwne nic-mi-się-nie-chcenie. W szkole przespałam wszystkie lekcje łącznie z fascynującą wizytowaną matematyką. Wywalili mi serwer i menu zdaje się nie działa. Nie chce mi się naprawić. Nie chce mi się.

Ale z drugiej strony... rozpiera mnie energia. Tylko brakło mi już motywacji, by ją spożytkować. Acz, nie ukrywam, humor mi dopisuje. Z dnia na dzień jest lepiej. Zaryzykować mogę chyba nawet stwierdzenie, że jest już zupełnie dobrze. Los daje mi szansę. Życie udowadnia mi, że tyle razy się myliłam. Wszystko wokół mówi mi, że wcale nie jest tak źle jak mogłoby się czasem wydawać. Ba! Jest wspaniale!

I czuję się szczęśliwa, że znów moim największym problemem jest kwestia tego, czy autobus przyjedzie na czas i czy lepiej iść na łyżwy z K. i K. czy na zlot. I zasadniczo wybrałam zlot.

O, i tak mi się podoba. I Punky Reggae Live coraz bliżej. Norwegia także. I potrafię już po norwesku policzyć do dwunastu :)
 

. komentarze4?
 

 18 marca 2006

Plateau - Między złem a dobrem

Od zeszłotygodniowego zlotu głowa nadal mnie boli. Było... fajnie. O ile wymaże się kilka momentów. Ja je wymazałam, bo chyba nie warto w nieskończoność zaprzątać sobie głowy tym samym. Nie warto cały czas się o wszystko obwiniać. Bo to nie prowadzi do niczego. A to, że mam przez to wciąż problemy to już inna sprawa... Ale problem, jeśli nie ma rozwiązania, nie jest problemem. A więc i tak i tak jestem na wygranej pozycji.

I aż się sobie sama dziwię, że mam ostatnio jakąś nieopanowaną motywację do walki i aż porażający mnie samą optymizm. Może to faktycznie wiosna już idzie...

Kalendarzyk imprezowy na najbliższy czas:
19.03.06 - Cool Kids Of Death (odpada)
19.03.06 - koncert PPA; prowadzenie: M. Stuhr (odpada)
30.03.06 - Punky Reggae Live (sprawa otwarta)
02.04.06 - Formacja Chatelet (odpada)
29.04.06 - Plateau & Dust Blow (sprawa otwarta)
 

. komentarze3?
 

 21 marca 2006

Plateau - Sto Lat Samotności

Ostatnio coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że w moim życiu nie będzie naprawdę dobrze, tak jak kiedyś, dopóki nie stanie się coś złego. Naprawdę złego. A założę się, że stanie się już niedługo, choć jeszcze nie wiem co. I boję się, że potem może być już zbyt późno żeby wszystko wróciło do normy... Paranoja.

Idźcie do kina na Francuski Numer, poobserwujcie Stuhra i zobaczcie jak się ratuje nie do końca przemyślany film. Jakichś tam kilku Polaków jedzie stopem do Paryża czy coś...
 

. komentarze2?
 

 23 marca 2006

Metallica - Enter Sandman

Wiedziałam. Musiało się zdarzyć coś złego. Po prostu musiało. I Bogu dzięki, że mam to już za sobą... I teraz wszystko będzie dobrze.

I już zaczynam odliczanie do Punky Reggae Live (7 dni). I czekam na kolejny zlot (16 dni). I na koncert Dust Blow i Plateau (37 dni). I na Norwegię (4 miesiące - niecałe). Będzie dobrze! A co ma nie być? :)
 

. komentarze1?
 

 25 marca 2006

New Found Glory - Sonny

Padał dziś deszcz. I był to pierwszy raz od paru miesięcy, kiedy coś zleciało z nieba na naszą ziemię i nie był to śnieg. Co to oznacza? Wiosna, moi kochani. Wiosna. Resztki białego puchu (hmmm... szarawego gówna?) powoli się topią i tworzą sympatyczne błotko. Gdzie nie stanąć natychmiast masz tonę mokrej ziemi na butach. A i tak jest to fajne. Bo przecież, do jasnej cholery, mamy wreszcie wiosnę! Ręce, wiwat! :D

Dodatkowo radość mą powiększa każde spojrzenie w róg tablicy korkowej nad biurkiem gdzie bezpiecznie spoczywa bilet na - kolor prawdziwy, szczery, szalony: zielony żółty i czerwony - Punky Reggae Live.

I teraz rzecz wygląda nastepująco: od czwartku włącznie nie płakałam ani razu. Nikt nie podniósł na mnie głosu. Nikt nie zrobił mi krzywdy. Ja sama nic sobie nie zrobiłam. Liczbowo: za 5 dni Punky Reggae Live, za 14 dni zlot, za 35 dni Dust Blow & Plateau, za 90 dni wakacje, za 113 dni Norwegia.
 

. komentarze3?
 

 27 marca 2006

Grabaż i Strachy Na Lachy - Krew z szafy

Postanowiłam zrobić coś dobrego. Dla siebie i dla innych. Przysięgłam sobie, że wreszcie zacznę się uczyć na własnych błędach. Wszak nie po to je popełniam, by wciąż je bezsensownie powtarzać i po kilkaset razy płakać z tych samych powodów.

Spostrzeżenia na dziś:
1. Nie narzucać się.
2. Nie wymagać cały czas.
3. Więcej dawać od siebie. Ot tak, bezinteresownie.
(tak, tak... czas wyleczyć się z parszywej choroby zwanej materializmem)
4. Nie prosić. Oferować.
5. Czasem ustąpić.
6. Nie kochać. W każdym razie nie w ten sposób.
 

. komentarze4?
 

 28 marca 2006

Farben Lehre - Siła w nas

Zabili Mi Żółwia. Farben Lehre. Akurat. Jestem uratowana. Farben Lehre będzie drugie, czyli część, na której zależy mi najbardziej jest osiągalna mimo ograniczenia pobytu na koncercie do godziny 22. I co? I teraz szanowni koledzy i koleżanki wyjeżdżają do Danii na 10 dni. Ja, skandynawska maniaczka, pójdę sobie na koncert w Polsce. Ja, skandynawska maniaczka, zrezygnowałam z wyjazdu z własnej woli. Ja, skandynawska maniaczka, będę przez te dziesięć dni chodzić do szkoły i grzecznie poszerzać materiał ze wszystkich przedmiotów. Ale cóż, Norwegia czeka. Z czegoś trzeba czasem zrezygnować (patrz punkt 5 z notki wczorajszej).

Lekcja na dziś:
7. Jak już ktoś cię prowokuje i zaczynacie się kłócić na gadu-gadu to od razu wyłączaj komputer albo blokuj, bo on zablokuje cię pierwszy. Potwierdzone doświadczalnie. Po raz kolejny już zresztą.

Atatakakata desu. Sayoonara.
 

. komentarze3?
 

 31 marca 2006

Zabili Mi Żółwia - Barykady

Po koncercie. Cudownie, wspaniale, fantastycznie. Ból głowy, oczy piekące od dymu, siniaki na nogach i rękach, dudnienie w uszach i uśmiech na twarzy. A co widziałam, słyszałam i przeżyłam to moje. Żółwie zaskoczyły mnie na plus, Farben Lehre nie mogło być złe i nie było. Akuratów obejrzeć nie mogłam. Koszulkę mam, dedykację od Wojtka mam, ciuchy mokre i przesiąknięte dymem i wonią piwa też mam.

Koncert uważam za udany.
 

. komentarze2?
 


. 2006: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12